Stalówka w szufladzie
25 maja 2002
9 gości
brak komentarzy
Szukałem dziś stalówek. Nie znalazłem. Znalazłem za to w szufladzie-po-dziadku (zapach jugosłowiańskich papierosów, mojego tytoniu, starego drewna i połowy wieku) kilka listów od kobiet, które miałem zaszczyt kochać.
Niesamowite jest w jak wielu z nich pojawiało się moje imię w wersji zdrobnionej… Mam wrażenie, że nie tylko dla nich była to forma naturalna.


