» varia

Daddy's little right-winger

9 sierpnia 2008 28 gości 9 komentarzy

Podczas jednej z setek zupelnie niepotrzebnych dyskusji na tematy polityczne kol. P. dotknal istoty problemu. Zapewne zupelnie nieswiadomie, ale coz to. Owoz na jego – powtorzone zapewne za Ziemkiewiczem – haslo ,,socjal chuj” rzucilem argument, ze mimo swych ewidentnych wad ten sam socjal oplaca mu studia. Na co kol. P. odpalil bez chwili zastanowienia, ze i tak mama by mu je oplacila. No i to jest to! Na cholere mi prole, skoro i tak mnie bedzie stac na nowych.  Mamusia zaplaci.

Z lewicowcow za pieniadze mamusi swiat smieje sie przynajmniej od osiemnastego wieku. Malo to bylo arystokratow gloszacych wzniosle idealy? Tymczasem powoli pod bokiem wyrasta im kasta blizniacza, tyle ze po drugiej stronie ogrodka. Po pierwszych najczesciej zostawaly ochronki dla sierot, szkoly, manufaktury i cala masa – czesto chybionych, przyznaje – przedsięwzięć. Co zostanie po drugich? Niezmyte naczynia?

1 gwiazdka2 gwiazdki3 gwiazdki4 gwiazdki5 gwiazdek (ten tekst jest nieoceniony)
Loading ... Loading ...

9 komentarzy »

  • klon

    Tja. Przypomniało mi się, jak to prawicowcy krytykowali Sorosa (a czy kiedykolwiek przestali?), że ośmiela się krytykować kapitalizm, ustrój, dzięki któremu się wzbogacił. Podobnie, jak Manu Chao, Noir Desir i wszystkie co bardziej popularne lewicujące zespoły.

    Jak czytam Piekarę, Ziemkiewicza i podobnych tfurców, dotkniętych jednocześnie kryzysem przejrzewania i brakiem kasy na jego realizowanie poprzez drogie bryki i laski o tanim wyglądzie, zaczynam dochodzić do wniosku, że pewne formy prawicowości są połączeniem zapalenia opon mózgowych z jakąś nową religią. No i mamy ludzi, za akt bohatersta uważających swoje przyznanie się do „bycia prawicowcem”, nawołujących do bicia komuny, pedałów, Żydów i kogo tam jeszcze, deklarujących się jako katolicy, a propagujących ekonomiczną wiarę w niewidzialną rękę wolnego rynku, która jest co najmniej równie absurdalna, co łysenkizm czy założenia sowieckiego „od każdego według możliwości, każdemu wedle potrzeb”.

  • F.

    @ hal:

    Wiesz, to jest tak, że moja mama zapłaciła za moje bezpłatne studia – płacąc podatki. Tą samą kasą, która poszłaby na moje studia, gdyby edukacja nie była bezpłatna. Dokładnie na jedno by wyszło, tyle że miałaby kontrolę nad tym, na co idą jej pieniądze. A tak – musi przy okazji finansować zasiłki dla bezrobotnych, którzy i tak nie mogą ich odebrać, bo w godzinach działania urzędów pracują. Zauważasz subtelną różnicę?

    @klon:

    To musi być fantastyczne mieć taki prosty (żeby nie powiedzieć prostacki) obraz świata. Prawie zazdroszczę. Ale tylko prawie. Co do połączenia „zapalenia opon mózgowych z jakąś nową religią”, to przyjrzyj się lepiej lewakom. Jeśli gdzieś szukać nowej religii, to na przykład w przykuwaniu się do drzew i w ekoterroryźmie. 90% wypowiadających się na temat ekologii i ochrony środowiska nie ma pojęcia na temat ani jednego, ani drugiego. Ale za to mają tuby propagandowe, dzięki czemu udało im się wmówić, że spreje są be, bo robią dziurę ozonową. Czego nigdy żadne badania nie dowiodły i dowieść nie mogły, bo dziura istnieje od milionów lat.

  • Halibutt (author)

    @F.
    Po pierwsze, nie zrozumiałeś z całej tej swojej gadaniny jednego: że nie o Twoje studia w niej chodzi.

    Co do oglądu świata kol. Klona – nie pisał o całym bożym świecie, a o konkretnym przykładzie. Przeczytaj jego wypowiedź jeszcze raz i wskaż fragmenty, do których odniosłeś się w swojej odpowiedzi. Bo odpowiedź „przyjrzyj się lepiej lewakom” brzmi kuriozalnie.

    - Znowu zabrali ci prawo jazdy?
    - No tak, ale za to Twój sąsiad ma gruźlicę.

    albo

    - Ten pociąg jedzie bardzo szybko…
    - No tak, ale cóż to obchodzi naszą akuszerkę.

    @Klon
    W niewidzialną rękę rynku akurat wierzę: im mniej ingerencji w gospodarkę, tym lepiej. I wszystko mi jedno czy ingeruje lewica spod znaku PiS czy Solidarności („dajmy górnikom i matkom karmiącym, bo tak”), czy anarchoprawica zwana też dla niepoznaki libertarianami (prawdziwych libertarian w naszym pięknym kraju nie uświadczysz, jest tylko kabaretowy Korwin-Mikke).

    Co nie zmienia faktu, że Twój opis części naszych „prawicowych” publicystów wydaje się boleśnie prawdziwy. Nota bene śmieszą mnie wszelkie skróty myślowe zrównujące na przykład Konkina z nawiedzonymi obrońcami wiewiórek czy Locka i von Misesa z nastolatkami w koszulkach z Leninem czy Mao.

  • klon

    @F.
    Akurat jako biolog molekularny mam jako takie kompetencje i wiedzę do wypowiadania się o ekologii, ochronie środowiska i sprejach, robiących dziurę ozonową. Ale masz rację – 90% ludzi o tym mówiących, nie ma zielonego pojęcia, co gada. Bo Kaczyński, czy polscy politycy, twierdzący, że jak się zrobi estakadę przez środek Rospudy, to się nic nie stanie, nie mają pojęcia, o czym gadają. I gdyby przed podejmowanie decyzji o takich projektach ktokolwiek z decydentów pytal o opinię ludzi, którzy o tym mają pojęcie (chodzi mi o tych paskudnych wykształciuchów, którzy pracują w różnych instytutach i są nazywani przez układowe media „ekspertami”), to by nie było ekoterroryzmu czy przykuwania się do drzew.
    Podobnie, jak mniej by było ekoterroryzmu i nawiedzonych „zielonych”, w imię „zieleni” palących stacje benzynowe, gdyby państwo więcej inwestowało w oświatę właśnie.

    @Halibutt
    Chodzi mi o wolny rynek według obrządku neoliberalnego, czy nawet niektórych liberałów. A więc – brak jakiegokolwiek wsparcia dla drobnej przedsiębiorczości, brak kontroli antymonopolowej, wszystkie sfery sprywatyzowane i podobne duperele. Na Litwie to przerabiamy i już nas pieprzą miejscowi monopoliści, a z energetyką będą pieprzyć Ruskie, jak tylko powstanie most energetyczny do Ełku.

  • F.

    Kol. Klon w drugim akapicie swojej wypowiedzi ewidentnie nie pisał o konkretnym przykładzie. Napisał, cytuję, „że pewne formy prawicowości są połączeniem zapalenia opon mózgowych z jakąś nową religią”. I dokładnie to samo można napisać o „pewnych formach lewicowości”, co też zrobiłem.

    Błyskotliwą psychoanalizę Piekary i Ziemkiewicza w wykonaniu kol. Klona litościwie przemilczę. Przywalić komuś „kryzysem przejrzewania” bardzo łatwo, ale podać argumenty już trudniej. Poza tym oczywistym, że mają inne poglądy niż kolega Klon.

    I jak to z Tobą jest? I jak najmniej ingerencji w gospodarkę, i rozbuchany socjal? Nie sądzisz, że taka na przykład służba zdrowia albo i edukacja mogą się rządzić całkiem podobnymi zasadami, co gospodarka?

  • F.

    @Klon

    Oczywiście, że pomysł poprowadzenia obwodnicy przez Rospudę był kretyński. Ale nie zmienia to faktu, że przykuwanie się do drzew i inne działania a’la green peace mam za niewiele mądrzejsze.

    A co do oświaty – ja naprawdę sądzę, że obecna jej sytuacja, po części ze względu właśnie na socjal, jest tragiczna.

    Ubrdało się ludziom, nie wiedzieć czemu, że każdy musi mieć maturę, a najlepiej też magistra. Ubrdało im się do tego stopnia, że Giertych dał świadectwa maturalne w prezencie dzieciakom, którym nie chciało się pouczyć, albo nie mogły wcisnąć godzinki nauki pomiędzy imprezki, kluby, i co tam jeszcze.

    Otóż nie, nie każdy musi mieć maturę, jest masa zawodów, które można bez tego bezużytecznego skądinąd świstka wykonywać.

    Naturalnym przedłużeniem jest magisterka, na czym zbijają chore pieniądze właściciele tych wszystkich wyższych szkół prywatnych zarządzania i marketingu. I są setki tysięcy ludzi, którzy za to płacą.

    Poziom nauczania leci na pysk. Każdy ma tzw. „papierek”, bo dają go de facto za regularne opłacenie 10 semestrów (nie mówię, że wszędzie, i że nie ma dobrych uczelni niepaństwowych).

    Jestem głęboko przekonany, że gdyby państwowe uczelnie uruchomiły studia płatne, ale z np. rozbudowanym programem stypendiów, wyszłoby to wszystkim na dobre. A tak to cała masa kasy, która mogłaby zasilać polską oświatę, idzie do kieszeni jakichś cwaniaków, którzy otworzyli wyższą szkołę lansu i baunsu w Koziej Wólce.

    I gdzie sens? Gdzie logika?

  • Halibutt (author)

    @ F.

    Ewidentnie pisał o „pewnych formach prawicowości”, a więc ostro zawęził kryteria. Dla mnie było to zrozumiałe. Ty dla odmiany często generalizujesz (że wspomnę Twoją definicję „lewactwa” obejmującą 99% sceny politycznej, od Radia Maryja po UPR).

    Argumenty na kryzys Piekary chyba łatwo znajdziesz sam. O Ziemku jako o publicyście nie ma co się wypowiadać, jego paszkwil daje się czytać tylko wtedy, jeśli czytelnik nie ma bladego pojęcia o najnowszej historii Polski. Z publicystyką na łamach Rzepy (ech, serce boli) jest nieco lepiej, bo i natężenie bzdur i oczywistych kłamstw mniejsze.

    A co do socjalu – ja się z Tobą nie zgadzam co do zasady, nie co do szczegółów. Mało ingerencji w gospodarkę i państwo minimalne to jedno, brak tego, co z wyższością nazywasz socjalem to co innego. Uważam, że formy wsparcia dla słabszych (choćby w postaci darmowej edukacji, rozwiązanej w ten czy inny sposób) i ograniczania gospodarki w trosce o zdrowie rynku jako całości są potrzebne.

    Co do oświaty, jakikolwiek system się przyjmie, będzie równie zły (lub równie dobry). W każdym wypadku ktoś będzie musiał za tę edukację zapłacić. A uczelnie państwowe już dawno wprowadziły studia płatne i jakoś nie zmieniło to drastycznie sytuacji. Gdyby wprowadzić pełną odpłatność na wszystkich kierunkach byłoby jeszcze weselej, bo Polska jest w Unii „na dorobku” i to od nas się sprowadza specjalistów, a nie do nas. Jeśli przestaniemy dotować kierunki niedochodowe, zostaniemy bez biologów molekularnych, bez radiologów czy historyków sztuki. No, ale wtedy Twoja mama będzie miała krzepiącą świadomość, że za te same pieniądze opłaciła studia tylko Tobie, a nie jeszcze dwóm osobom.

  • F.

    Do znudzenia powtarzasz, że Ziemkiewicz kłamie. W domyśle – wiesz, jak było/jest naprawdę. I tu pojawia się pytanie – skąd. Bądź człowiek, podziel się źródłem swojej wiedzy na temat najnowszej historii Polski. Najlepiej z adresem bibliograficznym. Serio pytam.

  • halibutt | Powtórka z historii Polski

    [...] jednym z wątków kol. F. zapytał mnie o książki do historii Polski po 1975 roku, a dokładniej “skąd wiem [...]

subskrybować te komentarzeKanał z komentarzami

Możesz użyć następujących tagów:
<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Ta strona obsługuje Gravatary. By stworzyć awatar obsługiwany przez strony na całym świecie zarejestruj się na stronie gravatar.com.