» varia

TV Polonia: polskość dla początkujących

17 sierpnia 2008 22 gości 5 komentarzy

Na stronie Kuriera Wileńskiego kolejna ciekawa dyskusja na temat polskości i jej atrakcyjności w dzisiejszym świecie. Niestety, potwierdza się moja (i nie tylko moja) diagnoza TV Polonia: przaśność, transmisje występów zespołów folklorystycznych z Koziej Wólki i na deser odcinki opery mydlanej sprzed pięciu lat.

Dzięki niedawnej wizycie kol. R. znów aktywniej kibicuję wileńskim Polakom. Z uporem godnym lepszej sprawy walczą o język, jakim nikomu w Polsce nie chce się już mówić. Znów czytuję też Kurier Wileński, a wraz z nim komentarze czytelników. Nieodmiennie zaskakuje mnie jak wiele spraw, z którymi my (żyjący po tej stronie granicy) pogodziliśmy się już dawno, tam wzbudza wciąż żywe emocje. Dla nas TV Polonia jest kiczowata – trudno, wystarczy wdusić przycisk w pilocie i włączyć TVN czy nawet od biedy TVP. Tymczasem tam wciąż jeszcze przejmują się fatalnym poziomem naszej publicznej TV i jej wersji eksportowej.

To straszne, ale zgadzam się z Dorotą Zielińską (ostrzeżenie dla kolegów, lewak warning!). To na swój sposób przerażające, że naród, który (zacytuję za J. Urbanem) nie wydał Quislinga, za to Kopernika, Chopina, Wildsteina i Powstanie Warszawskie stać tylko na taki poziom samoogłupiania. W dzisiejszych czasach polskość musi być cool, musi być wporzo, w pytkę, fajowa i trendy. Innymi słowy polskość nie może oznaczać tylko narodowej szopki, Mickiewicza z żubrem w tle i przaśnej kultury dla kur domowych. Do ludzi trzeba umieć trafić niezłym popem czy rockiem, trzeba pokazywać też dobre filmy po polsku (w tym holywoodzkie!). Jeśli by Polonia pokazywała zachodnie filmy przed innymi stacjami na Litwie, oglądałoby ją wielu ludzi z polskością zupełnie niezwiązanych.

Przecież dawniej już tak bywało. Jurij Andruchowycz wspominał w jednym z esejów, że jeszcze w latach 70tych znajomość polskiego była we Lwowie dość powszechna, a to dlatego, że odbierano tam polskie radio z zachodnią muzyką (w sowieckim radio jej nie było), docierały tam polskie przekłady zachodniej literatury (o ukraińskich można było naonczas jedynie pomarzyć), polska prasa kobieca z modą zza żelaznej kurtyny (w czasach gdy w Sojuzie królowały szpilki do męskich skarpet) i tak dalej. Dziś dociera tam co najwyżej biuletyn miejscowej Polonii, w którym połowę miejsca zajmują niezrozumiałe kłótnie, a drugą grzebanie w historii, która dla młodych jest kompletnie nieinteresująca. A na dokładkę, za przeproszeniem, tańczący chrześcijanin w TV Polonia.

1 gwiazdka2 gwiazdki3 gwiazdki4 gwiazdki5 gwiazdek (ten tekst jest nieoceniony)
Loading ... Loading ...

5 komentarzy »

  • klon

    Na Litwie, podobnie w latach siedemdziesiątych, Litwini masowo się uczyli polskiego. Powody wymieniłeś. Teraz z tychże powodów miejscowi Polacy uczą się zubożonej na eksport wersji rosyjskiego. Ruskie książki są trzykrotnie tańsze, niż dostępne polskie, telewizja i popkultura są bardziej przebojowe, zresztą – z Polski dociera do nas TYLKO TV Polonia. Na której tańczących chrześcijan da się jeszcze oglądać – ale nie ciągłych Plebanii, Klanów czy M jak Marazm.

    Co się zaś tyczy Zielińskiej – miejscami pieprzy, miejscami przekręca fakty, a miejscami ma rację. Pieprzy, że się rzekomo turyści śmieją z Litwinów, których nie stać na swoich królów. Może kilku, ale na drodze wyjątku, niż masowego zjawiska. Kręci, że w Kowalczukach pomnika nie chciano. Nie był jeszcze przygotowany cokół, więc pomnik czekał w Domu Polskim. I ma rację, że afera o aborcje to idiotyzm, a sympatia Litwinów dla polskiej mniejszości jest żadna. Zapomniała tylko dodać, że staraniami litewskiej prasy.

  • Halibutt (author)

    Aż z ciekawości sprawdziłem. Wpływy TVP z reklam wyniosły w zeszłym roku blisko 1,3 mld złotych. Z abonamentu – ponad 0,5 mld. Jeśli za takie pieniądze nasz kochany moloch nie jest w stanie robić choć jednego dobrego programu telewizyjnego, to cóż im da zwiększenie ściągalności abonamentu?

    Cudowne jest to, że prezesi TVP powołują się na przykład Wielkiej Brytanii, gdzie i abonament większy (140 funtów rocznie), i ściągalność lepsza. Tylko zapominają o tym, że tam rynek telewizyjny wygląda zupełnie inaczej.

    Przede wszystkim BBC Trust jest w stu procentach odpolityczniony. Po drugie sztandarowy kanał BBC (BBC One) nie nadaje reklam. Podobnie kanał drugi (BBC Two) i inne programy krajowe („misyjne”). Co innego BBC Arabic, BBC America, BBC Canada i tym podobne.

    Ale też prezes BBC, który wydałby choć pensa na BBC World News (nazwijmy go odpowiednikiem naszej TV Polonia, toute proportion gardée), w krótkich abcugach poszedłby do pierdla. A u nas nikt się nie przejmuje tym, że z publicznych pieniędzy finansuje się kanał z założenia przeznaczony dla obcokrajowców. Żeby chociaż dało się go oglądać…

  • Julia Szyndzielorz

    potwierdzam, poziom TV Polonii jest straszny! właśnie wróciłam z Sycylii, gdzie był to jedyny polski kanał, więc z ciekawości od czasu do czasu sprawdzałam, co emituje – Telenowele i historie z drugiej wojny światowej, bravi, bravi!

  • Jaqbek

    Dostępna prawie na całym świecie jest TV Trwam. Telewizja ambitna, bez przekłamań podająca fakty o rządach w Polsce. Czasami z ciekawości warto ją pooglądać.

  • Halibutt (author)

    Ambitna może, bez przekłamań – na pewno nie. To chyba żart, prawda?

subskrybować te komentarzeKanał z komentarzami

Możesz użyć następujących tagów:
<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Ta strona obsługuje Gravatary. By stworzyć awatar obsługiwany przez strony na całym świecie zarejestruj się na stronie gravatar.com.