Polska 2.0
W Łomży co drugi samochód to nauka jazdy.
Przy skręcie na Jedwabne łapie stopa babuleńka. W chustce na głowie i miniówie.
W lesie przed Augustowem przydrożna kapliczka na rosochatym drzewie. Drzewo pomalowane w jaskrawe kolory, wygląda niemal jak totem z Museo de America.
W Augustowie zebra. Zatrzymuję się, przepuszczam faceta. Ten zza pleców wyciąga policyjną czapkę i kłania mi się w pas.
Droga do granicy wyremontowana za unijną kasę. „Władza nadzorująca: Powiatowa Fundacja” czegośtam.
W Sejnach knajpa z tradycjami. Paskudna, ale podaje soczewiaki. Dosiada się do mnie miejscowy lump. Zapalić, pogadać. „Ale się u Ruskich ładnie pali. Czterdziestu już w piachu. Ale ja ich nie żałuję, bo Polaków mordowali. I ropę nam kradli. No mówię, tu o, w siedemdziesiątych u Rodowicza Ruskie przez rok piwnicę kopali, i tylko ciężarówka za ciężarówką, naszą ropę…”

Piękna nasza Łomża cała - fot. Patryk Korzeniewski



A litewskich lumpów w Sejnach nie spotkałeś?
Kiedyś taki jeden prosił na piwo, powołując się na autorytet Perk?nasa
W zasadzie w ogóle litewszczyzny w Sejnach nie słyszałem.
Powiązane notki
Recent Comments
Blogroll
Cumulus