varia »
Tak mi ostatnio ten Grochowiak po głowie chodzi…
Wróciłem dziś z Małego Miasta, od rodziny. Mieszkanie babci od zawsze robiło na mnie ogromne wrażenie.
Niesamowite jest to, że nic bym w nim nie zmienił, wszystko w nim jest takie, jakie powinno być. I nie myślę tu tylko o cechach dystynktywnych każdego archetypicznego babcinego mieszkania (pościel sztywna od krochmalu, piec węglowy, kredens z czekoladkami i ajerkoniakiem czy półka z Mickiewiczem i księdzem Rydzykiem…).
Z ciekawostek dni ostatnich należałoby wymienić propozycję wyjazdu na studia do Madrytu. Podoba mi się to, nie powiem. Ja już i …
varia »
Był sobie raz nieudacznik. Nic mu się nie udawało – jak to nieudacznikom. Pewnego dnia ów postanowił skończyć ze sobą. Oczywiście nie wyszło mu to – szpital, kroplówki, oddział zamknięty, obserwacja… I nagle dokoła niego zaroiło się od przyjaciół. Znalazł pracę, kobietę, świat zaczął się do niego uśmiechać.
Był sobie raz inny nieudacznik. Kochał kobietę przeznaczoną innemu. Spalał się w tym uczuciu. Zagłębiał się w nie coraz bardziej a ono go pochłaniało. Nie mógł jednak liczyć na więcej niż uśmiech. Aż pewnego pięknego dnia (a może to był wieczór..?) ów człowiek …
varia »
varia »
Dziś będzie prymitywnie. Zwyczajnie nie mam ochoty silić się na cokolwiek.
Wczorajszej nocy nie chciało mi się spać. Dzisiejszej – jak najbardziej. Ale… tuż przed dziesiątą zadzwoniła Kasia, moja dawna polonistka z czasów ogólniaka i spytała, czy nie zrobiłbym za nią dziś lekcji. Oczywiście się zgodziłem. Oczywiście zarwałem noc. Oczywiście na darmo.
Mówienie o literaturze barokowej nie sprawia mi przyjemności. Zwłaszcza, jeśli mówię sam do siebie… Ale cóż, takie już życie belfra…
Aha, cała klasa zwracała się do mnie per „pan”. Straszne.
ogłoszenia »
varia »
Znowu zasiedziałem się dziś w ciemni. Miałem wpaść tylko po wczorajszy urobek, a wyszedłem po czterech godzinach. Ale warto było. Zacząłem wreszcie tworzyć (boże, jakież to górnolotne!) pierwszy (0! znowu patos) projekt fotograficzny. Ale o tym na razie sza, nie warto zapeszać.
A skoro już mowa o zdjęciach: zastanawiam się nad zmianą tego po prawej. Z jednej strony bardzo je lubię i podoba mi się sytuacja (ach! Tmavomodry svet), ale… ja nie trawię wąsaczy… Coś trzeba będzie zmienić.
varia »
No właśnie. Rzucam palenie. Dziś wypaliłem trzy papierosy i skręca mnie trochę z niedonikotynizowania. W porównaniu z ilością, jaką wypalałem jeszcze tydzień temu, trzy papierosy to nic. Ciekawe jak długo wytrzymam; mój problem polega na tym, że lubie siebie z papierosem, dobrze mi z nim i do twarzy. No ale posmotrim – uwid’im…

