HQ » Archiwum

Artykuły w kategorii itineraria

itineraria »

[14 sie 2011 | jeden komentarz | 110 gości]
I Ty zbudujesz własną świątynię Asklepiosa

W podróż po Grecji wziąłem do czytania najnowszą książkę Orlińskiego ?Ameryka nie istnieje?. Posiłkując się Baudrillardem WO dowodzi, że Ameryka którą znamy i kochamy/nienawidzimy to tak naprawdę wytwór popkultury, że nawet Amerykanie nie mają szans się z nią zetknąć poza kinem i Disneylandem. Dość niespodziewanie dla mnie zauważyłem, że obecna Grecja również nie istnieje. To jedynie nawarstwienie rozmaitych mitów i nieporozumień.

itineraria »

[24 lip 2011 | brak komentarzy | 117 gości]
Przez Małmazyję też przejechał korowód strajkujących taryfiarzy. Mało kto to widział.

Informacja o greckich drogach, opłatach, oznaczeniach i w ogóle wszystko co kierowca wiedzieć powinien jeśli chce koniecznie dojechać z Polski do Grecji.

itineraria »

[10 mar 2011 | jeden komentarz | 127 gości]
Parter hotelu, widok holu ze schodów prowadzących na piętro, po lewej klatka windy, na wprost u dołu schodów kilka stolików kawiarnianych

Marmurowe schody i posadzki dawno już popękały, ale ślady dawnej chwały hotelu widać jeszcze wyraźnie. Bywali tu Czechow, Majakowski, Stanisławski i Isadora Duncan, w późniejszych czasach zatrzymywał się tu także Wysocki.
Natalia Iwanowna siedzi w recepcji hotelu ?Pasaż? od rana o wieczora. Rozwiązuje krzyżówki i pije herbatę. Z wykształcenia jest wuefistką, ale z pensji nauczycielskiej by w Odessie nie wyżyła, bo to jedno z droższych miast na Ukrainie. Każde zdanie zaczyna od przeciągłego ?nu?, tak się w Odessie mówiło jeszcze przed rewolucją, w lepszych czasach. Dziś żydowska czy grecka ruszczyzna nadal …

itineraria »

[9 sie 2010 | 2 komentarze | 89 gości]
Ridge Route, 1920

Mam niejasne przeczucie, że na polskich drogach co drugi kierownik pojazdu silnikowego cierpi na chroniczny i nieuleczalny rodzaj debilizmu. Wiem, nic w tym odkrywczego, zdążyłem się przyzwyczaić, że każde włożenie kluczyka do stacyjki to początek kolejnej odsłony walki o życie – lub rosyjskiej ruletki. A są tacy, co jeżdżą… normalnie.

itineraria »

[3 sie 2010 | 2 komentarze | 71 gości]
Piękna nasza Łomża cała - fot. Patryk Korzeniewski

W Łomży co drugi samochód to nauka jazdy.
Przy skręcie na Jedwabne łapie stopa babuleńka. W chustce na głowie i miniówie.
W lesie przed Augustowem przydrożna kapliczka na rosochatym drzewie. Drzewo pomalowane w jaskrawe kolory, wygląda niemal jak totem z Museo de America.
W Augustowie zebra. Zatrzymuję się, przepuszczam faceta. Ten zza pleców wyciąga policyjną czapkę i kłania mi się w pas.
Droga do granicy wyremontowana za unijną kasę. „Władza nadzorująca: Powiatowa Fundacja” czegośtam.
W Sejnach knajpa z tradycjami. Paskudna, ale podaje soczewiaki. Dosiada się do mnie miejscowy lump. Zapalić, pogadać. „Ale się u Ruskich …

itineraria »

[8 sie 2008 | brak komentarzy | 55 gości]
Sewastopol

Przy drodze z Sewastopola do Jalty co kilkaset metrow znak „Beregite les ot ognia”. Znak jakich tysiace stoja przy drogach calej Europy, obowiazkowo opatrzony wizerunkiem wdziecznego zwierzecia. Tyle tylko ze w tym wypadku zwierze jest skrzyzowaniem mrowkojada z dziobakiem. Ot, koloryt lokalny.

itineraria »

[6 sie 2008 | jeden komentarz | 149 gości]
Jałta

Plaza w Jalcie. Nagie, rozgrzane ciala na nagich, rozgrzanych kamieniach. Wprawdzie plaza odbiega znaczaco od tego, do czego przywyklem w innych krajach, ale nie mozna jej odmowic specyficznego uroku. Nad wszystkim powiewa reklama piwa ?????? (Sarmata) i Kombinatu Miesnego ?????? ??????? (Przyjazn Miedzy Narodami). Ot, koloryt lokalny

itineraria »

[3 sie 2008 | brak komentarzy | 14 gości]
Jałta, Dzierżyńskiego

Po wczorajszym porannym samolocie ze Lwowa do Symferopola (w sumie jakies 70 PLN) w koncu dotarlismy do Jalty – i padli. Dokumentnie. Jest dziewiata rano, jeszcze da sie zyc. Malenstwo jeszcze spi, ja wstalem wczesniej by zaplacic za mieszkanie posredniczce z ADHD.
Z balkonu widac ogrodki dzialkowe, nieczynna piekarnie (chliebzavod) i gory: wysokie, skaliste i nietkniete stopa czlowieka od bardzo dawna. Skad ta pewnosc? A po coz ktos mialby sie wspinac na nie, i to w taki upal?
Po drucie telefonicznym, miedzy cyprysem a jakims nieznanym mi drzewem, przebiegla wiewiorka.
Jest dobrze.

itineraria »

[15 wrz 2007 | 2 komentarze | 6 gości]
Dworzec w Sewastopolu

Nocny papieros w nocnym pociagu – dla niepalacych. Przejscie kolo toalety, ja i piecdziesiecioletni Rumun. Palimy, co chwila zerkajac na boki. Podstawowka czystej wody. Przypomnialem sobie zwrot „nu intelleg”.

itineraria »

[13 wrz 2007 | brak komentarzy | 5 gości]

- English? Deutsch? Espanol?
- Magyarul…