HQ » Archiwum

Artykuły oznaczone tagiem felieton

varia »

[23 gru 2009 | brak komentarzy | 3 gości]
Santa

Na całym świecie wzbiera bunt przeciwko Świętemu Mikołajowi, a dokładniej jego amerykańskiej wersji. Rozmaici aktywiści zarzucają mu komercję, związki z wielkimi korporacjami, wypieranie świąt z mistycznej otoczki i bóg wie co jeszcze. A wara wam od mojego Mikołaja!

soft&hard, varia »

[8 gru 2009 | brak komentarzy | 6 gości]
Wolfenstein 3D

Działacze na rzecz praw człowieka ze zdumieniem skonstatowali, że gry komputerowe pozwalają na łamanie prawa międzynarodowego. To wielkie osiągnięcie, bo trudno dziś znaleźć pozycję, z której jeszcze gier nie krytykowano.

varia »

[20 lis 2009 | brak komentarzy | 3 gości]
Pożegnanie powstańca, Artur Grottger

Co roku w okolicach 11 listopada media i politycy zastanawiają się dlaczego młodym Polakom brakuje patriotyzmu. Każdy ma swoje odpowiedzi i recepty: jedni domagają się więcej lekcji historii, inni wychowania patriotycznego w szkołach podstawowych. Tymczasem patriotyzm wśród mojego pokolenia ma się świetnie – tylko nie ten.

varia »

[1 cze 2009 | 3 komentarze | 37 gości]
Józef Beck

Byle neptek potrafi sobie strzelić w stopę. Ale zrobić to pięknie, z półobrotu i w ukłonie – to już trudniejsza sztuka. Niedoścignionym mistrzem w tej konkurencji jest Rafał Aleksander Ziemkiewicz.

generalia »

[29 cze 2008 | brak komentarzy | 16 gości]
Dottore dziób

W ludzkiej świadomości nie ma już zarazy. Choć przez wieki fale chorób zbierały krwawe żniwo na wszystkich kontynentach, wizja Choroby nikogo już nie przeraża. Dżumy nie znamy, HIV nam spowszedniał, ptasia grypa jest niemal niegroźna. Wydaje się, że zaraza w naszej kulturze straciła mowę: gdy myślimy o klęskach żywiołowych czy masowych tragediach, wśród najczęściej typowanych zabraknie morowego powietrza.

generalia »

[25 cze 2008 | 2 komentarze | 6 gości]
"terminate with extreme prejudice"

Gdy pierwszy raz wybieraliśmy się na Ukrainę, rodzina na wszelki wypadek uznała za stosowne pożegnać się z nami. Niby do Kijowa bliżej niż do Paryża, ale wiadomo: tam tylko rekiet, skorumpowana policja, rezuni polujący na Lachiw, polakożercy z UNA-UNSO i sowiecka mentalność.